Zakupy z Audrey

Cześć Dziewczyny,

Dziś szybki post, musicie mi wybaczyć, ale po sylwestrowe zmęczenie mocno mnie zaatakowało ;) Jestem, pewnie jak każda z Was, zmęczona, niewyspana, bolą mnie nogi i do tego jestem przeziębiona. W takim razie nie męczę już dłużej ani siebie, ani Was i pochwalę się Wam moimi zakupami między świątecznymi.
Jak doskonale wiecie - kocham Audrey, ale nigdy specjalnego „fioła” na jej punkcie nie miałam. Albo przynajmniej tak sądziłam.. bo te zakupy mówią same za siebie. W Empiku za 9 zł nabyłam malutki obrazek z Audrey, była też z  Marilyn Monroe, która również mnie mocno kusiła swoją osobą. Ponieważ była dziwnie „namalowana”, zdecydowałam się tylko na Audrey.
 

Dwa sklepy dalej, w Reserved, znalazłam swoją, już miesiąc wcześniej upatrzoną bluzkę z Audrey! (Nie wzięłam jej poprzednio, bo niespecjalnie gustuję w T-shirtach z nadrukiem i chyba nie muszę Wam mówić jak później żałowałam..)


Oprócz tego upolowałam w Reserved taki o to T-shirt z kryształkami, kompletnie oszalałam na jego punkcie i jest już moim numerem jeden w szafie! Jest bardzo ozdobny, idealnie nadaje się na każdą sytuację i wyjście, zarówno do dżinsów jak i spódniczki. Uwielbiam tak uniwersalne rzeczy ;)
I na koniec, w New Look, odnalazłam swoje wymarzone buciki na Sylwestrową Noc. Pięknie błyszczą, mają, dla mnie idealny obcas, wybawiłam się w nich całą noc bez ani jednego odcisku. W moim przypadku to niesamowite doświadczenie! Zapłaciłam za nie 60 zł. Była to miłość od pierwszego wejrzenia !



A jak wy Dziewczyny, wybrałyście się na zakupy poświąteczne? „Upolowałyście” coś dla siebie?
Całuję,
Lina

23 komentarze:

  1. wielbię ją ! kobieta z klasą !

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna ta koszulka z Audrey!
    Mi niestety nie udało się pójść na zakupy poświąteczne, ale zamierzam w tym tygodniu to zrobić. Może uda mi się upolować coś ciekawego:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszulka super. Cała noc przetańczona bez odcisków to u mnie też rzadkie zjawisko ;P... Szczególnie jak mam nowe buty :)...

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zakupy! t-shirty bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja najszesciej zamawiam ciuchy przez internet.
    Audrey to klasyk ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. "Nieważne co o mnie myślą,ważne żeby mnie kochali"
    to zdecydowanie bardziej trafny cytat mojej ulubionej osobowości świata niż ten ,który widnieje na moim blogu..ale już tak się do niego przywiązałam..że żal mi go zmieniać;)

    a co do twojego komentarza to
    Ja najwidoczniej zdziałałam cuda i teraz jestem z Was dumna..bo dostałam chyba tylko dwa "zwykłe"komentarze^^.Dobry prezent na rozpoczęcie kolejnego roku z blogowaniem^^

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę, że zakupy udane kochana :D :*
    musisz się pochwalić sylwestrowym wyglądem !

    OdpowiedzUsuń
  8. ja upolowałam płaszczyk w mohito z przeceny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj uroczy :D i piękne butki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale zazdroszczę, też chcę taką koszulkę!!! Uwielbiam Audrey ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne rzeczy,a w szczególności buciki ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne tu butki, ale nie wiem czy dałabym radę w obcasie. :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat fanką Audrey nie jestem, ale nie zmienia to faktu, że te rzeczy przedstawione przez Ciebie bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cały czas choruję więc niestety jeszcze na żadne zakupy się nie udałam...
    A bucików zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Buty bardzo ładne ;) Podobają mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  17. jeden z Twoich zakupów podsunął mi pomysł na przerobienie bluzki:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zrobiłam zakupy, ale kosmetyczne:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, dziś w 21wieku dama to obraz wybrednej, snobowatej suki, która ma zawyżoną samoocenę, skończone byle jaki studia, siedzi za byle jakim biurkiem i uważa, że świat padł jej do stóp.

    OdpowiedzUsuń