Moje zakupy w Hebe

Cześć Dziewczyny,


         Wczoraj, po raz pierwszy, odwiedziłam drogerie Hebe. Czytałam o niej tyle pozytywnych opinii, że postanowiłam się do niej wybrać. A naprawdę, nie jest ona mi po drodze ;)



         Nie żałuje jednak czasu jaki straciłam na podróż – watro było! Drogeria Hebe oferuje wiele produktów i kosmetyków marek, które w Polsce, nie są popularne lub są ciężko dostępne, jak na przykład: Kallos (mleczna maska, której zapach kocham!)





       A Wy już macie zakupy w drogerii Hebe zaliczone? ;) 
       Miałyście może ta miodową maskę? Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi u  mnie :))

Całuję,
Lina

18 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej drogerii, ale nie byłam w niej, widzę, że ceny są całkiem w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety w mojej okolicy nie ma tej drogerii ale za to ostatnio udało mi się zrobić świetne zakupy w niemieckiej drogerii dm:)

    OdpowiedzUsuń
  3. też kupiłam maskę do włosów seri:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miodowej niestety nie miałam, ale crema al latte jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie niestety też jej nie ma czego bardzo żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kallosa kocham, z wzajemnością :)) Ciekawa natomiast jestem opinii o tej paście do zębów...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja niestety mam do najblizszej ok. kilkadziesiat km wiec jeszcze nie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam ten żel ze świetlika, niestety prawie od razu po nałożeniu musiałam go zmyć, tak mnie oczy piekły :/ a na maskę kallos mam coraz bardziej ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety w moim mieście nie ma tej drogerii a żałuję, bo z tego co wiem, dużo osób ją poleca...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna osoba, która poleca Kallos. Muszę się temu przyjrzeć w końcu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam tam, ale jeszcze nic nie zamawiałam ;D ale po Twoim poście zajrzę tam raz jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie miałam okazji być w Hebe, jednak mam nadzieję, że to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Denivit - mam, używam i dopiero po regularnym stosowaniu widać efekty.. polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dawno nie widziałam pasty Denivit w sprzedaży:O

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :) U mnie nie ma tej drogerii Hebe, nad czym ubolewam, ale jest "Koliber" i ostatnio zaczęli sprowadzać tam Jantara, Bingo Spa, Radical i inne włosomaniackie produkty, także jestem pod wrażeniem :) Pewnie robią się co raz bardziej popularne i opłaca im się tak nietypowe i można powiedzieć niszowe produkty sprowadzać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie nie ma w pobliżu tej drogerii. Z Twoich zakupów zaciekawiła mnie maska miodowo - migdałowa, Kallosa miałam już ho ho dawno temu, kiedy jeszcze nie był taki popularny i byłam z niego zadowolona, a żel z Flos Lek niestety u mnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń