Jak rozpoznać oryginalnego Louisa Viuttona?

Cześć Dziewczyny, 


          Od dawna po głowie chodziło mi zagłębienie swojej wiedzy na temat rozpoznawania podróbek. Wiele prestiżowych marek chroni się przed podróbkami stosując charakterystyczne dla siebie detale, jak to się mówi – „Diabeł tkwi w szczegółach”. Louis i jego ludzie doskonale o tym wiedzą.. 


Myślę, że ten post może zaciekawić osoby:

a) Zainteresowane potencjalnym zakupem torebki lub portfela Louis Vuitton - na allegro czy ebay jest ocean torebek, nie wszystkie pochodzą z domu Louisa

b) Posiadające bardziej lub mniej oryginalne, dla porównania i zaspokojenia swojej ciekawości  

c) Które z miłości do wspaniałego monogramu  LV, są w stanie zgrzeszyć i nadłamać prawo (jak już łamać to stylowo, dlatego warto wiedzieć na co zwrócić uwagę ;))

d) I na końcu osoby takie jak ja – które są wścibskie, wstrętne i z chęcią wykorzystają tą wiedzę w swoim życiu, aby cioteczne torebki Louisa na ulicy rozpoznać od razu ;)

            Gdy mówimy o cudownym Louisie Vuitton, już na początku muszę napisać smutną prawdę – on NIGDY nie jest w promocji i NIGDY nie ma obniżek, a co za tym idzie używane torebki NIGDY nie trąca na wartości. Nie które modele nawet z czasem drożeją ( chlip chlip )...



1. Torebki są pakowane w worek, na którym występuje ALBO logo ALBO napis  

2.Na oryginalnych produktach LV, logo rozmieszczane jest symetrycznie i w określonym stosunku do uchwytu, rombów i kółek

3.Wewnątrz oryginalnej torebki możemy znaleźć podziękowania za zakup, a literka „O” z słowa „Louis” wygląda bardziej jak „0”

4.Monogram LV jest z jednej strony do góry nogami

5.Nigdy nie ma obciętego loga LV (!!)

6. czy ten model w ogóle jest na stronie internetowej LV? ;) Warto sprawdzić! 



Oh Louis albo Ty staniejesz, albo NIGDY nie będziesz mój! No! Zastanów się!

Całuje,
Lina

21 komentarzy:

  1. Hehe :) Fajny post i Twoje ostatnie zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałoby się jeszcze zdjęcie podróbki dla porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie posiadam takowej, a zdjęcia z internetu nie wyglądają zbyt dobrze :)

      Usuń
  3. Zgadzam się z tym, że jak nosić podróbki, to już te lepiej wykonane. Nie ma większego wstydu, niż tandetna podróbka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się post, choć wcale jakoś nie przywiązuje większej wagi do takich marek :) Zwyczajnie mnie na nie nie stać :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Znałam te sposoby, ale zawsze dobrze je sobie odświeżyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czuję pociągu do markowych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawa za podsumowanie posta, jednak myślę, że Louis Cię jednak nie wysłucha. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonały post, ale i tak nie wiem, czy po tej jednej lekcji moje oko wychwyci podróbkę ;)
    Ahh, znam Twój ból - torebki LV też nie na moją kieszeń ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post, haha ja też czekam aż stanieje, ale chyba się nie doczekam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ceny używanych torebek są naprawdę oszałamiające, nawet tych doszczętnie zniszczonych...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ta firma ostatnio zdecydowanie odrzuciła koszmarną reklamą na Vitkacu. Nie mam pojęcia, jak firma zajmująca się designem mogła w ogóle patrzeć na coś takiego... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję :)

    ja w sumie markowych rzeczy nie kupuje wiec nie dla mnie ten post ale dla innych na pewno jest przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, że pozwoliłam sobie Cię otagować? http://lareinederetro.blogspot.com/2013/06/liebster-tag.html :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa notka. Pierwszy raz widzę taką na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam pojęcia, że po jednej stronie LV jest do góry nogami ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem, czy kiedys bede mogla pozwolic sobie na taka torebke, ale warto miec nadzieje:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny ten twoj blog, bardzo pomyslowy!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń