Prawdziwe piękno z Dove

Cześć Dziewczyny, 


         O kampanii reklamowej Dove jest głośno od samego jej powstania w 2006 roku. Pod hasłem  - „Prawdziwe piękno” – kryje się cel nie tylko marketingowy, ale także społeczny. Spoty reklamowe, bilbordy mają zachęcić kobiety do pokochania siebie i odkrycia w sobie prawdziwego piękna. Każda z nas ma już dość oglądania wychudzonych, idealnych kobiet w szklanym pudełku czy wyretuszowanych maksymalnie okładek czasopism.


Przepis na dzisiejszy ideał kobiety:


rozmiar 34 + długie nogi + pokaźny biust + włosy za łopatki + idealny uśmiech × maksymalnie gładka cera ÷ operacje plastyczne

Które Panie chętniej oglądałybyście w telewizji? ;)

         Jednak, kampania reklamowa Dove, mówi tym stereotypom NIE! I ja - pomimo, iż zdaję sobie sprawę, że to trafny chwyt marketingowy, który przyniósł kolosalne zyski firmie - ją popieram. Bo nawet jeżeli, marketingowcy nie kierowali się przy tym naszym dobrem, to przerwali ciszę i milczenie w tej sprawie. Od wielu lat gazety, telewizja faszerują nas „idealnymi kobietami”, których nie jesteśmy w stanie spotkać na ulicy. Bo one nie istnieją. Są naszą urodową utopią. 

Dove przeprowadziło eksperyment z kobietami. Portret tej samej Pani,
po lewej - jej wyobrażenie o swoim wyglądzie, po prawej - to jak ją inni widzą.
Jest różnica, prawda?



        Czy Monroe kiedykolwiek myślała o przedłużeniu włosów? Albo zrezygnowałaby z noszenia strojów kąpielowych tylko dlatego, że na udach  występował u niej  cellulit? Czy Audrey przestałaby się szczerze uśmiechać tylko dlatego, że jej zgryz nie był idealny? Oczywiście, że nie! One doskonale rozumiały co oznacza zdanie: „Być pięknym”.  Wiedziały, że każdy jest wyjątkowy i ma swój niepowtarzalny urok.



 … i ich przepisem na piękno - które powinno być również naszym – kobiet z XXI wieku -  był prosty wzór:

uśmiech + pewność siebie + ( styl × klasa ) + seksapil = SEKSBOMBA!!!!!!!!!

Lina

30 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie trudne, tak po prostu zaakceptować samą siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeden z lepszych postów, super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo!
    Ideały nie istnieją, co najwyżej są wytworami chirurgów i stylistów. Każdy jest idealny na swój własny, niepowtarzalny sposób. Niestety nie każdy zdaje sobie z tego sprawę ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Dove - reklamy świetne, z kosmetykami już gorzej ;) Ta reklama ze szkicami wręcz mnie wzruszyła może dlatego, że sama mam kompleksy i zdałam sobie sprawę jak bez sensu to jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kampania bardzo mi się spodobała , i tak jak mówisz , że nawet jeśli to chwyt marketingowy to i tak gratulacje za sam pomysł i realizację .
    A jeśli chodzi o te 'patyki' z Victori's secret to mnie już strasznie irytują .. Kompleksy mają wszyscy ( nawet ją chociaż jestem jeszcze bardzo młoda;p) ale to przez to gapienie sie w te wychudzone lale i wyretuszowane do granic możliwości , świetny post , pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kampania Dove jest świetna, ale nie przepadam za ich kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta kampania bardzo mi się podoba i już wcześniej zwróciłam na nią uwagę. A dove lubię, często używam ich kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię to. Niestety w dobie wszechobecnego seksu wszystkim się wydaje, że dziewczyny które są HOT to chude dziewczyny. Smutne ale niestety. Ja należę zdecydowanie do tej grupy z pełnymi kształtami i dobrze mi z tym. Chociaż brzucha mogłabym mieć nieco mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kampanie Dove, ta z tymi rysunkami okiem swoim i kogoś była niesamowita, zresztą jak cała reszta. :) Szkoda, że tak mało firm podchodzi w ten sposób do kobiecego piękna, i wpędzają nas w głupie kompleksy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Kampania Dove jest naprawdę super, ale nie ukrywajmy. Ciężko jest stanąć tak przed lustrem widząc wszystkie swoje kompleksy i powiedzieć - jestem piękna. Jasne, można nad tym pracować, starać się, ale nie ukrywajmy... To wymaga dużo pracy i czasu, a nie każdy tak potrafi, chce czy ma siłę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podejście firmy Dove bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zgadzam sie ze wszystkim co napisalas:) warto poruszac takie tematy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kampania Dove jest moją ulubioną, dobrze, że nie promują wieszaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewność siebie przede wszystkim (szkoda, że tylko mi jej brak...), ale zgadzam się z Tobą w pełni. Zresztą piękno nie tkwi tylko w wyglądzie. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się zupełnie, szkoda, że w dzisiejszych czasach jest lansowany określony wizerunek kobiety.. Przecież każda z nas jest inna, każda jest piękna nieważne ile ważymy czy jaki mamy biust czy włosy:) Kampania Dove bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja i tak bym chciała wyglądać jak Aniołek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym mieć więcej pewności siebie..

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny post, pokazujący prawdziwe kobiece piękno. Bez Photoshopa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się kapania świetna i bardzo prawdziwa... Oczywiście każdy chciałby być "idelany" ale nie da się tak.... lepiej być szczęśliwym we własnej skórze i własnym ciele niż marnować czas i życie na komplexy ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Każda z nas jest piękna, tylko nie każda zdaje sobie z tego sprawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam ten post ! uwielbiam tez dove bo bardzo mi się podobają ich reklamy o naturalnym pięknie. przeciez nie ważne jaki rozmiar sie nosi ważne żeby sie sobie podobac no i żeby nie przesadzać w żadna stronę.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  23. podpisuję się pod Twoimi słowami wszystkimi łapkami; klątwa photoshopa ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post, osobiście jestem wielką fanką kampanii Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczera prawda :) Bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  26. widziałam kampanię Dove...rewelacja, no i...niestety tak siebie widzimy, kobity;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post :D
    Zapraszam do mnie
    http://netdarkside.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. reklama z Dove to najpiękniejsza reklama jaką widziałam :)

    OdpowiedzUsuń