Dlaczego warto nosić rozmiar 40? ;)



         Kiedyś myślałam, że najpiękniejsze Kobiety noszą rozmiar 34-36 - są drobne, smukłe i wyglądają dziewczęco. Takie chodzące „5 minut”. Dziś już wiem, że się myliłam. Prawdziwe KOBIETY noszą rozmiar 40! 
         Nieraz Wam się przyznawałam, że kocham podziwiać drugą kobietę. Uwielbiam podglądać jej styl, makijaż czy sposób bycia, pewność siebie oraz seksapil z jakim się porusza. Niesamowite w nas jest to, że jedna drugą potrafi tak mocno zmotywować do zmian i inspirować swoją osobowością. 

         Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat figury. Bardzo modne jest odchudzanie (chyba zawsze było?;)), ale zanim przejdziemy na radykalną dietę i zaczniemy walczyć o swoje wymarzone 34/36, musimy sobie zadać pytanie czy tego naprawdę chcemy ? 

Zacznę może od 5 powodów dlaczego warto nosić 40/42 ;) 

Hannah Simone, aktorka z serialu "Jess i chłopaki"


Seksowne kształty, których niestety nie mają chudzielce (z tego miejsca przepraszam wszystkich którzy noszą 36 – na ironie sama go noszę ;(). Pełny biust i pełna pupa to chyba moje największe marzenie (szczególnie jeśli mowa o tym pierwszym .. ;))

Eva Mendes aktorka

Mniejsza ilość zmarszczek - gdy tracimy dużo na wadze, pierwsze co się pojawia to zmarszczki mimiczne. Dlatego Kim, Beyonce czy Jennifer nie walczą z naturą, dobrze wiedzą, że ich rozmiar 40 pięknie prezentuje się na twarzy, która dzięki temu, że jest pełniejsza ma mniejszą ilość zmarszczek mimicznych, a dłonie czy stopy wyglądają estetyczniej (mam na myśli tu wystające żyły u niektórych chudych Pań)

Beyonce

Zdrowy wygląd. Patrząc na przedstawione Panie raczej nie mamy wątpliwości, że są zdrowe i promienne, Skóra jest w  świetnym stanie - odżywiona i pełna blasku!

Kim Kardashian, celebrytka, która zdecydowanie nie jest aniołkiem, ale wyobrażacie sobie ją w rozmiarze 34/36? Ja nie! Straciłaby cały swój urok ;)

Kobieta, nie dziewczynka! Co do tego nie ma żadnej wątpliwości! 
Dojrzała i zdeterminowana do podbijania świata - jak Monroe ;) Pełna energii! 
Ikona seksapilu - Marliny Monroe, niewierze, że przeszłaby do legendy nosząc rozmiar 34..

Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni uwielbiają gdy kobieta ma trochę ciałka! Są wzrokowcami i uwielbiają podziwiać nasze damskie atuty. Przytulanie się do rozmiaru 40/42 to czysta przyjemność!


A największy sekret gwiazd noszących rozmiar 40? 

Bielizna modelująca sylwetkę i dużo ruchu ;)



A dlaczego nie warto panicznie się odchudzać? 

Spójrzcie na wychudzone dłonie Angeliny Jolie czy Sarah Jessici Parker – są sexi? Czy Keira wygląda zdrowo? A Victoria nie budzi u Was odrazy? Czy one wyglądają na szczęśliwe i pewne siebie? Wątpię! 
A już na pewno, dla mnie, nie wyglądają ani trochę kobieco ;)




29 komentarzy:

  1. Faktycznie, nie warto aż tak się odchudzać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem właścicielką rozmiaru 40/42, czasami zdarza się kupić coś większego-zależy od firmy i ubrań. Powiem Ci, że zawsze chciałam być szczuplejsza, ale w moim przypadku jest to dość trudne (brak silnej woli). Uważam, że jednej kobiecie pasuje rozmiar mniejszy,a innej większy. Nie wyobrażam sobie Beyonce w rozmiarze 36. Restrykcyjne diety nie są dobre dla naszego organizmu, co widać po niektórych gwiazdach;D Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również nie podobają się przesadnie odchudzone kobiety.. niektóre wyglądają okropnie... i gdzie tu kobiecość i sexapil? Chodzi o to by zaakceptowac swoje ciało by dobrze sie w nim czuć. To nie koniec świata jeśli nie wciśniemy się w spodnie z metką 36. Jak widać kobiety, które mają co pokazać równiez mogą wyglądać świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak ja wolałabym nosić mniejszy rozmiar niż teraz ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana blog jest wspanialy....:* obserwuje z przyjemnoscia
    ♡ ♡ ♡ ♡
    z pozdrowieniami,
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi tam dobrze z moim 34/36 ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. kazdy rozmiar ma w sobie "to cos". najwazniejsze to czuc sie dobrze w swoim ciele :)

    dziekuje za mily komentarz! co powiesz na wzajemna obserwacje?

    OdpowiedzUsuń
  8. Brakuje mi tu jeszcze jednej informacji czyli o kwestii budowy ciała. Pełne biodra to nie zasługa rozmiaru tylko genów, jest też więcej czego nie da się zmienić przez nie. Rozmiar 40 może wyglądać jak 36 i na odwrót, zależy od budowy ciała. Czy zrzucić 3 cm w biodrach to dużo? Nie, ale dla rozmiarowi już tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to tez duzo zalezy od wzrostu moim zdaniem. Bo jesli niska osoba miala rozmiar 42 to niestety nigdy nie bedzie wygladac tak atrakcyjnie jak wyzsza od niej kolezanka. A te wychudzone przyklady pewnie nosza 28 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też racja, dlatego na przykład Kim (jest niska) praktycznie zawsze chodzi na wysokich obcasach, co ją optycznie wysmukla ;)

      Usuń
  10. Mi się ostatnio trochę przytyło, a najbardziej skorzystał na tym biust i pupa, ku uciesze mojemu M. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie waga czy rozmiar są mniej istotne. Ważne, żeby zdrowo się odżywiać i tak też wyglądać. Co za tym idzie, piękna cera, jędrna skóra... Pewnych rzeczy jak np. szerokie biodra czy ramiona się nie zmieni. Eksponować to co mamy najpiękniejsze i dobrze czuć się z samą sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wydaje mi się, że dziewczyny o rozmiarze 34-36 to chudzielce, sama nosze te rozmiary a chuda nie jestem i mam wszystko na miejscu łącznie z pełnym biustem. Victoria Keira z tego co wiem są posiadaczkami tzw rozmiaru "O", to chyba robi różnicę? A skoro 40stki noszą bieliznę wyszczuplającą to chyba nie do końca sa zadowolone ze swojego ciała :) Więc mam wątpliwości czy są zdrowe i szczęśliwe. Jak dla mnie nadwaga tak samo jak niedowaga nie wyglądają zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak ktoś nosi rozmiar 40 to raczej nie choruje na nadwagę, a miałam namyśli bieliznę modelującą ;) Jak się dobrze czujesz to ok ;) Ale wątpię aby jakoś Jennifer Lopez czy Beyonce źle się czuły, spokojnie jakby chciały mogłyby schudnąć do 34/36, ale nie chcą ;) Bo wiedza, że w tym rozmiarze wyglądają kobieco i sexi ;)

      Usuń
  13. mi tam mój rozmiar pasuje i nie zamierzam się odchudzać. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post :) piękna kobieta to kobieta szczęśliwa i czująca się dobrze we własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie piszesz :) teraz wpadnę i będę czytać wszystkie posty po kolei pewnie :) co do tematu, to sama noszę rozmiar 36, jednak długo walczyłam o taki i nie mowa tu wcale o odchudzaniu. W dzieciństwie byłam bardzo szczupłą dziewczynką a do 18-nastki nosiłam małą xs-kę, której baaardzo nie lubiłam. Ah, ile trzeba się namęczyć, żeby przytyć, wiedzą tylko osoby o podobnych doświadczeniach :D Dodatkowo moim zdaniem osoby szczupłe są krzywdzone przez otoczenie, bo non stop słyszą "zjedz coś", "ale jesteś chuda", "masz nogi jak patyk" itd. :) dzisiaj śmieję się z tego, ale w pamiętam, że w podstawówce płakałam w ramionach mamy szlochając, że już wolałabym wyglądać jak moja koleżanka z klasy, która była najgrubsza w szkole :D Nadaj jestem szczupła i drobna, ale nie jestem już chudzielcem :) Najważniejsze to dobrze czuć się we własnym ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem 40-stką, ale wolałabym nosić 38 ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny artykuł, faktycznie, trzeba być bardzo pewnym siebie, żeby nie starać się być 'idealnym' - takim ideałem, jaki kreują media!
    Inne posty też masz świetne, więc zostaję tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Inaczej wygląda kobieta która ma 150, 160, 170, 180 cm wzrostu w każdym rozmiarze. Ja nosze 36-38, mam ponad 160 cm wzrostu i nie chciałabym nosić rozmiaru 34 ani 40 :)

    OdpowiedzUsuń
  19. masz 100% rację ;) też uwazam, że kobieta nie powinna być wieszakiem :) acz jak to my.. zawsze sobie znajdziemy cos do ulepszenia i z tego całe te odchudzania.. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam trochę ponad 150 cm, więc przy rozmiarze 40 wyglądałabym jak klucha, ale z moim 36-38 jest mi dobrze. Tylko więcej ruchu by się przydało :):):)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja noszę rozmiar 36 a mam 165 cm wzrostu. Jakkolwiek podoba mi się, że się mieszczę w tyle ubrań (jako dziecko była okrągłą kluseczką, więc tusza zawsze stanowiła dla mnie powód do kompleksów, a później również figura), to jednak tęsknię za moją figurą, którą miałam kilka miesięcy po ciąży (rozmiar 40). Ważyłam 60 kg i dobrze mi z tym było :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja co prawda noszę rozmiar 38, kiedyś nosiłam 40/42, ale nie miałam wtedy 'seksownych kształtów'- brak biustu i bioder, za to duży brzuch i masywne uda, wyglądałam jak baleron. Teraz wyglądam o wiele lepiej. To nie reguła, że osoby grubsze są seksowniejsze. Dużo zależy od budowy...

    OdpowiedzUsuń
  23. To prawda budowa, proporcje i wyćwiczone, jędrne i "nie obwisłe" ciało są najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam 40 rozmiar i takie ręce prawie jak Jessica P. Ale poza tym mam biust, biodra itada....

    OdpowiedzUsuń
  25. Super artykuł :) Zgadzam się w 100%

    OdpowiedzUsuń