Styl kobiety z klasą - Coco Chanel i Donna Karan



Uwielbiam czytać książki. Moja skromna biblioteczka jest wypchana pozycjami z "różnych światów" - kryminały,dramaty, romanse czy nawet fantastyka. Jednak najwięcej czasu (i pieniędzy) poświęcam poradnikom. 
Nałogowo kupuje wszystkie te książki, które opisują ponadczasowe kobiety -  bazujących, oczywiście, na naukach Coco Chanel, Mary Quant czy Donny Karan, wzbogacone przykładami stylu i mody Audrey Hepburn, Grace Kelly czy Marilyn Monroe. 
Po prostu taką literaturę uwielbiam i pochłaniam! ;) 




Mój zbiór jest na tyle ciekawy, że pomyślałam sobie, czemu by nie wykorzystać fragmentów tych książek w notatkach? ;)
 Może Was to zachęci do późniejszego zapoznania się z daną pozycją.
 A jeśli nie, to może akurat właśnie ten fragment wniesie coś w Wasze życie, albo po prostu zaciekawi ;) 





Styl kobiet z klasą - moda dopiero w drugiej kolejności ma coś wspólnego z "byciem modną", przede wszystkim wiąże się z dobrym samopoczuciem.


"Obie cytowane wyżej projektantki wyprzedzały swoją epokę, ponieważ zrozumiały, że kobiety nie są statycznymi lalkami do przebierania, które mają wyglądać możliwie bez zarzutu, lecz po prostu ludźmi, którzy chcą się pokazać z najlepszej strony, nie robiąc z tego wielkiej filozofii.

Coco Chanel (..) zrozumiała jako pierwsza, że ubieranie się nie ma nic wspólnego z przebieraniem się. Po epoce sztywnych gorsetów i materiałów ściskających ciało jak pancerz, stworzyła zupełnie nową świadomość mody i zrewolucjonizowała obowiązujące pojęcie elegancji. Coco wykreowała dla kobiet spodnie, buty na płaskim obcasie i wygodne żakiety. Jako materiału do swych luźno szytych ubrań używała dżerseju, materiału który uprzednio uważany był jedynie do szycia męskiej bielizny. Jej zasada obowiązuje do dzisiaj: "Kobiety potrzebują ubrań, w których mogą się poruszać i dobrze wyglądać."
Coco Chanel i Donna Karan
źródło: www.pinterest.com
"Donna Karan, pierwsza dama amerykańskiego przemysłu tekstylnego, przeniosła zasadę Coco Chanel w lata dziewięćdziesiąte. Doszła do wniosku, że dzisiejsze kobiety zbyt wiele mają na głowie, żeby rano przez kwadrans zajmować się jeszcze odpowiednim wyglądem. Oto jej rozwiązanie (skopiowane później przez tuziny projektantów) codziennego problemu ubierania się: wynalazła zmienny "business look" - garderobę, która składa się z możliwych do kombinowania ze sobą "część bazowych", które, jakkolwiek by się ze sobą nie łączyło, doskonale do siebie pasują. Oto główna zasada Donny Karan: każda część musi być wygodna i funkcjonalna, podkreślać zalety figury i tuszować jej niedostatki."

Dwa czynniki, decydujące o tym czy ktoś jest dobrze ubrany, czy nie, według Coco Chanel i Donny Karan:

1. Strój, który jest wprawdzie super modny, ale przeszkadza nam w osiągnięciu uczucia odprężenia, jest złym strojem;

2. Kobiety są dobrze ubrane wtedy, gdy ich strój eksponuje istniejące silne punkty

Tak więc Dziewczyny warto pamiętajcie, że nasz komfort w danej stylizacji jest najważniejszy. Wygoda to podstawa dobrego samopoczucia, a dobre samopoczucie to już więcej niż połowa dobrego wyglądu. 
Każda z nas ma w swojej figurze mocne i słabe strony. Warto je dobrze poznać, aby doskonale wiedzieć, co należny zakryć, a co warto odkryć. Niektóre z nas mają przepiękne długie nogi, inne wcięcie w tali niczym osa, a jeszcze inne - przepiękny dekolt czy zgrabne raniona. 
Tak na prawdę, cały nasz wygląd i związany z nim sukces, skupia się tylko i wyłącznie na naszej świadomości samych siebie. ;)

Fragmenty zamieszczone w notce pochodzą z książki:


Tytuł: "Być kobietą z klasą"
Autor: Usch Fellner
Wydawnictwo :Świat Książki, Warszawa 1996 










Całuję,
Lina 

P.S. Mam nadzieję, że taka forma notatki przypadła wam do gustu :)

27 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa książka :)na pewno przypadłaby mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo ja lubię czytać i z chęcią coś zmieniłabym w swoim byciu kobietą :) na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie zamówiłam sobie kilka dni temu książkę Coco, którą kocham i wielbię! Myślę też o Diorze, lubię poznawać historie osób, z którymi dużo mnie łączy. Nawet jeśli to tylko (albo aż) kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo inspirujące !:) Ach, kobiety!

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa ksiazka :) chetnie bym przeczytala :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka to akurat coś dla mnie. Coco jest fascynującą postacią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie głupie to babki były :) Ja też stawiam przede wszystkim na wygodę.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak poradników nie lubię, tak wydaje mi się, że ten przypadłby mi do gustu. wydaje się być napisany dość ciekawym piórem. no i postać Coco Chanel zawsze mnie inspirowała... :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawie, o ile książek nie kupuję, a wypożyczam to może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś się skuszę na przeczytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja znowu zacytuję Anję Rubik: "Gdy jest Ci wygodnie to znaczy, że źle wyglądasz"- i podpisuję się pod tym rękami i nogami. Nigdy nie jest mi wygodnie w biznesowych czy eleganckich ubraniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi jest wygodnie i dobrze wyglądam :DD

      Mi bardzo pomaga, pomimo swojego zapachu ;)

      Usuń
  12. Chętnie przeczytałabym tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł na notkę ;) trzeba przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książkę.
    Chętnie bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też uwielbiam książki, a do poradników ostatnio też się przekonuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja sama uwielbiam czytac,wiec musze ja zdobyc :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Każda marzy by być kobietą z klasą, ale nie każdej to wychodzi, chociażby nie wiem jak się starała ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmhmhm bardzo inspirująca książka, warta przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka wygląda ciekawie, na pewno po nią sięgnę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa pozycja na zimowe i mroźne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny pomysł z prezentowaniem takich fragmentów :)

    OdpowiedzUsuń